|
Sterylizacja/kastracja
to powszechnie używany termin na określenie chirurgicznego
zabiegu, pozbawiającego zwierzę zdolności do rozmnażania się.
Często stosuje się również termin neutralizacja rozrodczości.
Zabieg ten może wykonać jedynie lekarz weterynarii i
wymaga on znieczulenia ogólnego.
Obecnie na świecie odchodzi się od wykonywania zabiegów
sterylizacji na rzecz kastracji. Sterylizacja bowiem była
zabiegiem polegającym jedynie na podwiązaniu lub przecięciu
jajowodów u samicy lub nasieniowodów u samca. Pozostawienie części
narządów rozrodczych wiązało się z ich znowotworzeniem.
W Polsce jednak nadal w języku potocznym używa się terminu
sterylizacja w odniesieniu do samic, choć tak naprawdę
wykonywany jest zabieg kastracji.
W stosunku do samców przyjęło się natomiast używać prawidłowego
określenia kastracja.
Kastracja (potocznie sterylizacja)
u samic
Usunięcie całego układu rozrodczego - macica, jajowody i
jajniki wyjmowane są przez nacięcie w brzuchu. Przed zabiegiem
brzuszek zwierzaka zostaje ogolony, aby zapewnić do niego
swobodny dostęp. Czasami po zabiegu weterynarz po około
dziesięciu dniach dokonuje zdjęcia szwów - chyba że zastosuje
nić, która ulega rozpuszczeniu w ciele. Powrót do zdrowia następuje
szybko, jakieś kilka dni, podczas których należy ograniczyć
zwierzakowi ruch.
Kastracja u samców
Jądra usuwane są przez nacięcia w mosznie - worku, w którym
się znajdują. Przeważnie nacięcia pozostawia się bez
zszywania, ponieważ jest to w sumie niewielki zabieg.
Pooperacyjna opieka zwykle obejmuje jedynie kontrolowanie powstających
blizn, utrzymanie ich w czystości i suchym stanie. Wielu
weterynarzy zaleca trzymanie kota w domu (jeśli jest to kot, który
wychodzi na dwór).
Przygotowanie do zabiegu neutralizacji:
Suka nie może być w trakcie cieczki, kotka w czasie rui.
Ustal z lekarzem weterynarii, o której godzinie w
przeddzień zabiegu podać zwierzakowi ostatni posiłek, najczęściej
przed zabiegiem zwierzak musi być na czczo przez min. 12 godzin.
Na dwie godziny przed zabiegiem odstaw wodę do picia.
Zapytaj lekarza, czy musisz mieć "kubrak", by założyć
go zwierzakowi po zabiegu.
Do kliniki zabierz ze sobą kocyk! Zoperowane zwierzę
powinno być ciepło przykryte, aby zapobiec wychłodzeniu ciała,
będącego ubocznym skutkiem narkozy.
Zabierz ze sobą do kliniki książeczkę zdrowia
zwierzaka, aby lekarz wpisał zabieg.
Po zabiegu najczęściej po około kilku godzinach zwierzak
może zostać zabrany do domu, gdzie budzi się w znanym sobie
otoczeniu, w uzasadnionych przypadkach można również pozostawić
zwierzaka w klinice na dłużej, nawet na 1 dobę pod fachowym
nadzorem lekarza.
Jak karmimy po zabiegu:
Ponieważ u zwierząt poddanych zabiegowi neutralizacji rozrodczości
przestroje hormonalne organizmu wiążą się z lepszą przemianą
materii i bardziej intensywnym przyswajaniem składników
pokarmowych niektóre z nich mogą mieć skłonności do
przybierania na wadze. Aby tego uniknąć wystarczy ruch i dobrze
zbilansowane, niskokaloryczne posiłki. Na rynku dostępne są
gotowe specjalistyczne karmy dla kastratów.
|
O
sterylizacji prosto z mostu ...
„Sterylizacja
jest niebezpieczna.”
Być może kiedyś była. Dziś dostępne są bardzo bezpieczne
narkozy. Stosuje się sterylne narzędzia i nici. W kilka dni po
zabiegu kot już o nim nie pamięta.
„Sterylizacja
jest szkodliwa dla zdrowia.”
Wręcz przeciwnie. Wysterylizowane samice nie zachorują na
ropomacicze lub raka sutki, a samce nie będą narażać się na rany i zakażenia walcząc
z konkurentami. Sterylizacja zmniejsza też możliwość przenoszenia kociego AIDS
i białaczki.
„Sterylizacja
jest droga.”
Sterylizacja to jednorazowa inwestycja na całe życie kota. W ciągu
ostatnich lat cena tego zabiegu zdecydowanie spadła. Co więcej,
niektórzy weterynarze liczą do 50% taniej za sterylizację kotów
bezdomnych.
„Pigułki i zastrzyki
antykoncepcyjne są lepsze.”
Długotrwałe stosowanie preparatów hormonalnych sprzyja ropnemu
zapaleniu macicy. Zastrzyki oznaczają regularne wizyty u weterynarza
przez przynajmniej 10 lat, a stosowanie pigułek to
cotygodniowa loteria.
„Moja kotka nie jest
wypuszczana na dwór.”
Kotka w rui będzie za wszelką cenę próbowała wydostać się z
domu. Prędzej czy później jej się to uda. Niektóre kotki giną
wyskakując z wyższych pięter wieżowców. Inne tracą orientację
i już nigdy nie wracają. A te co wracają, są w ciąży.
„Ja wypuszczam kota na podwórko, i po
problemie.”
Chcesz wydać całe swoje oszczędności na alimenty? Lubisz oglądać
trupy kotów przejechanych przez samochody?
„Kot
wysterylizowany jest nieszczęśliwy.”
Co za nonsens! Kot nie zdaje sobie sprawy z tego, że jest
wysterylizowany, a uwolniony od reakcji seksualnych może
nawiązać pełniejszy kontakt ze swym ludzkim opiekunem.
„Lubię
małe kotki, jest na nie popyt, więc czemu nie?”
Kotów rodzi się tak dużo, że tylko niektóre mogą być
adoptowane. Tysiące kotów umierają lub są zabijane
w schroniskach, na podwórkach i w piwnicach. Pomyśl: nawet
jeśli Twoje kocięta znajdą dobry dom, to jakieś inne wylądują
przez to na ulicy.
„Jeśli będzie
się koty sterylizować, to ich zabraknie.”
Kiedy? Za sto
lat? Za dwieście?
„Rozumiem
koty domowe, ale po co sterylizować koty podwórkowe i piwniczne?”
Większość kotów urodzonych w piwnicach i na ulicy nie przeżywa
dłużej niż kilka miesięcy. Sterylizacja połączona z
dokarmianiem umożliwia przerwanie tego tragicznego cyklu narodzin
i śmierci. Stwarza warunki godnego życia tym kotom, które już
mieszkają na danym terenie.
Autorzy tekstu
"O sterylizacji prosto z mostu"
P. Jacek i Zosia Kostyrko
|